Ruszyły zapisy na XXI Rodzinny Rajd Rowerowy we Wrześni (galeria, wideo)

13

Znów kolejka jak za komuny. Chętnych na rowerową wyprawę w majówkę nie brakuje.

Ruszyły zapisy na XXI Rodzinny rajd rowerowy we Wrześni. Przed halą na ulicy Kosynierów pojawiło się kilkaset osób. Mimo padającego deszczu pierwsi chętni byli tam już przed 5:00.

 

Aktualizacja: Zostało 760 miejsc. W pierwszym dniu zapisów na  Rodzinny Rajd Rowerowy zapisano 6240 uczestników.

Co sądzicie o kolejkach i systemie zapisów? Zapraszamy do dyskusji.

13 KOMENTARZE

  1. Co niektórzy są nienormalni. Zapisują całą kilkunastoosobową rodzinę a na rajdzie pojawiają się 2-4 osoby. Ludzie opanujcie się i zostawcie miejsca dla osób, które na prawdę chcą uczestniczyć w rajdzie, a nie w losowaniu. Wykupują kilkanaście miejsc, bo dzięki temu mają większe szanse na wygraną. Moim zdaniem organizatorzy powinni inaczej wymyślić zasady losowania, np. kto dojedzie na metę ten dostaje kartkę, wypełnia i wrzuca, a tak to jedzie jedna osoba i wrzuca 10 kartek osób, które siedzą przed telewizorem…

    • Tak kiedyś było – zmieniło się to, gdy rosła frekwencja i takie losowanie było trudne do ogarnięcia organizacyjnie. Ba, kiedyś trzeba było podbić też numerek w połowie trasy, żeby mieć pewność, że uczestniczący w głosowaniu nie jechali skrótem.

  2. A może wprowadzić zasadę, że w rajdzie uczestniczyć mogą tylko mieszkańcy naszej gminy? W końcu to gmina jest organizatorem. No i oczywiście limit osób jaką może jeden „stacz” zapisać oraz nagrody tylko dla tych co przejechali całą trasę!

  3. Nie poprostu jedna osoba powinna zapisac wylacznie najblizszych tzn zone dzieci…..a nie jedna osoba zapisuje cala rodzine i wszystkich sasiadow

  4. tak jak ktoś napisał,stempelek w połowie drogi i wiadomo,że w rajdzie uczestniczył,a nie przyjedzie prosto na mete i jest pierwszy w kolejce przy dzwigu

    • Ten ktoś to byłam ja 😉 Ale nie pisałam, że tak powinno być, tylko że tak było kiedyś, kiedy rajd był o wiele mniejszą imprezą. Kiedy się rozrastał, sprawa robiła się coraz trudniejsza organizacyjnie i nie dziwię się, że się z niej wycofano. Stempelki też da się obejść (jechać skrótem od jednego punktu kontrolnego do drugiego), a to przecież rajd, nie wyścig – chodzi o zabawę i fajne spędzenie czasu. Dla jednego fajna jest spokojna jazda i rozkoszowanie się trasą, dla drugiego – udział w pikniku, więc zamelduje się od razu na mecie. Co w tym złego?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj swoje imię